– Nachalne są te kurwy i zuchwałe – zwykł mawiać o kobietach upadłych ojciec narodu czeskiego Jaroslav Hašek ustami swojego bohatera, czyli dobrego wojaka Szwejka. Cytat ten jednak akurat w pełni oddaje zachowanie się Ukraińców w Polsce i tych na Ukrainie w stosunku do Polski. Teraz naszym „przyjaciołom” nie spodobała się likwidacja nazwy ulicy w Przemyślu, której patronem był do tej pory niemiecki kolaborant, biskup Kocyłowski.
Przemyska rada miasta zdecydowała o zmianie nazwy ulicy z biskupa Jozafata Kocyłowskiego na biskupa Jana Śnigurskiego. Zastąpienie grekokatolickiego patrona, dodajmy umoczonego w kolaborację z nazistowskimi Niemcami i popieranie zbrodniarzy z OUN-UPA nie spodobało się Ukraińcom. Zarówno tym w Polsce, jak i po sąsiedzku na naszej, kochanej czerwono – czarnej UPA-inie.
OSTRZEŻENIE: NASZA WITRYNA JEST NIEPOPRAWNA POLITYCZNIE I WYRAŻA BEZMIERNĄ POGARDĘ DLA ANTYPOLSKICH ŚCIERW ORAZ WSZELKIEJ MAŚCI LEWACKIEJ DZICZY I INNYCH DEWIANTÓW.
UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
☞ tiny.cc/itp2
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
☞ tiny.cc/itp2
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ukraina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ukraina. Pokaż wszystkie posty
Geopolityczny Tygiel (121)

Istnieje niebezpieczeństwo narracji sowieckiej na Ukrainie…
Miękkie ludobójstwo narodów Europy Wschodniej w ramach integracji europejskiej
Ostatnia ukraińska afera związana ze zmaganiami prezydenta Trumpa z jego wrogami z Partii Demokratycznej (http://www.salon24.pl/u/ignacynowopolskiblog/988091) ilustruje bez ogródek metody postępowania Zachodu w odniesieniu do wschodnioeuropejskich wasali.
Sprawa dotyczy wielomiliardowej korupcji syna byłego wiceprezydenta USA Joe Bidena, będącego członkiem Rady Nadzorczej jednej z ukraińskich firm. Przy czym ani zantagonizowanych stron tej afery, ani mediów, ani zachodniej opinii publicznej nie obchodzi sam fakt korupcji, a jedynie jego polityczne konsekwencje dla nadchodzących wyborów prezydenckich w USA.
Na dodatek, w odniesieniu do Ukrainy, nikt już nie krępuje się w demonstracji autentycznych relacji pomiędzy stronami. Można zobaczyć prezydenta Zelenskiego żebrzącego bez rezultatu u Trumpa obietnicy odwiedzin tego kraju, słynącego (wg. własnych słów prezydenta Ukrainy) z pięknych dziewczyn i odpowiedzi prezydenta USA,
Sprawa dotyczy wielomiliardowej korupcji syna byłego wiceprezydenta USA Joe Bidena, będącego członkiem Rady Nadzorczej jednej z ukraińskich firm. Przy czym ani zantagonizowanych stron tej afery, ani mediów, ani zachodniej opinii publicznej nie obchodzi sam fakt korupcji, a jedynie jego polityczne konsekwencje dla nadchodzących wyborów prezydenckich w USA.
Na dodatek, w odniesieniu do Ukrainy, nikt już nie krępuje się w demonstracji autentycznych relacji pomiędzy stronami. Można zobaczyć prezydenta Zelenskiego żebrzącego bez rezultatu u Trumpa obietnicy odwiedzin tego kraju, słynącego (wg. własnych słów prezydenta Ukrainy) z pięknych dziewczyn i odpowiedzi prezydenta USA,
Nowoczesna zachodnia demokracja w natarciu
Prawdziwym kuriozum wydarzeń politycznych ostatnich dni było odtajnienie i upublicznienie rozmowy telefonicznej prezydentów Zeleńskiego i Trumpa (https://www.foxnews.com/politics/ukraine-call-transcript-shows-trump-sought-biden-probe-but-made-no-mention-of-us-aid). Domagali się tego amerykańscy Demokraci w celu wykazania pozaprawnych działań obecnego rezydenta Białego Domu, co w rezultacie pomogłoby im usunąć go z zajmowanego stanowiska.
W rozmowie tej Trump domagał się rozpoczęcia śledztwa w sprawie korupcji syna byłego wiceprezydenta USA Joe Bidena na Ukrainie. Potrzebne jest mu to do zdyskwalifikowania go jako kandydata w nadchodzących wyborach prezydenckich w Stanach.
W rozmowie tej Trump domagał się rozpoczęcia śledztwa w sprawie korupcji syna byłego wiceprezydenta USA Joe Bidena na Ukrainie. Potrzebne jest mu to do zdyskwalifikowania go jako kandydata w nadchodzących wyborach prezydenckich w Stanach.
Samostijna Ukraina; tragedia współczesnej Słowiańszczyzny
Popularny rosyjski dowcip opisuje spotkanie Rosjanina z Ukraińcem, którzy porównują różnorakie terminy w swoich językach. Wszystkie są jednakowe za wyjątkiem jednego określenia składającego się z czterech liter. Z powodu tej konstatacji, Rosjanin pyta Ukraińca: no co z powodu jednej głupiej dupy musieliście tworzyć osobne państwo, hymn narodowy i flagę? Dowcip dowcipem, ale trzeba podkreślić, że nie kto inny jak sami Rosjanie winni są powstania tego sztucznego tworu państwowego, a dokładnie Sowieci, z którymi niezmiennie umacnia się obecnie więź duchowa obywateli Federacji. Co prawda uzmysłowili sobie oni w 2014 roku, że Ukraina to nic innego jak nazwa obszaru pogranicznego pomiędzy Rosją i Rzeczpospolitą (który to termin stosują oni jedynie do nazywania I RP), ale 400 lat polskiej misji cywilizacyjnej i kulturowej na tym obszarze, zbywają zwykle jednym ulotnym zdaniem.
Zanim zaczniemy „świergolić” impresje lwowskie i „praukraińskie”. Ukraińscy łącznicy bezpieki i sodomitów
Ukraińscy łącznicy bezpieki i sodomitów
Wygląda na to, że seryjny samobójca znów pojawił się w naszym nieszczęśliwym kraju. Okazało się, że bokser Dawid Kostecki, który miał chlapnąć o powiązaniach podkarpackiego Centralnego Biura Śledczego z przedsiębiorcami działającymi w branży, nazwijmy to, „towarzyskiej”, właśnie powiesił się w więzieniu na własnym prześcieradle,
Pół litra zero siedem
Analizowałem wyniki wyborów do parlamentu Ukrainy i rozmyślałem nad konsekwencjami tego dla polskiej polityki. Skojarzyło mi się to z zakupami, które robiłem niedawno w wiejskim sklepie. W tym sklepie stał przede mną jegomość, kupujący jeden produkt. Pół litra zero siedem poproszę – zwrócił się do młodej sprzedawczyni. Ta z uśmiechem powiedziała, że albo pół litra, albo zero siedem. Ostatecznie jegomość kupił zero siedem.
Dla polskiej polityki wyniki wyborów na Ukrainie, to jest takie pół litra zero siedem, czyli chce się czegoś innego niż to, co ma się w głowie, uświadamia nam to ktoś zupełnie inny, a my w oczach tych, którzy na to patrzą, wychodzimy na gamoni.
Największe siły polityczne w Polsce chciałyby, żeby wybory na Ukrainie wygrały partie programowo antyrosyjskie. W zasadzie są nimi te, które odwołują się do tradycji OUN-UPA.
Dla polskiej polityki wyniki wyborów na Ukrainie, to jest takie pół litra zero siedem, czyli chce się czegoś innego niż to, co ma się w głowie, uświadamia nam to ktoś zupełnie inny, a my w oczach tych, którzy na to patrzą, wychodzimy na gamoni.
Największe siły polityczne w Polsce chciałyby, żeby wybory na Ukrainie wygrały partie programowo antyrosyjskie. W zasadzie są nimi te, które odwołują się do tradycji OUN-UPA.
List Otwarty do Ministra Sprawiedliwości
Sz. P. Minister Sprawiedliwości
Zbigniew Ziobro
Szanowny Panie Ministrze,
Otrzymuję setki alarmujących e-maili i zawiadomień z całego kraju i świata, które informują o skandalicznym procesie, jaki się toczy w Toruniu przeciwko rodzicom polskiego chłopca, który w rozmowie ze swoim ukraińskim kolegą, wychwalającym przywódcę zbrodniczej formacji OUN, Stepana Banderę, powiedział temu koledze, że Bandera przez Polaków uznawany jest za bandytę. Szkoła (SP nr 10 w Toruniu) skierowała przeciwko rodzicom polskiego chłopca sprawę do sądu opiekuńczego, żądając pozbawienie ich praw rodzicielskich. Polacy są przerażeni, zdruzgotani i zszokowani, iż w polskim prawie dzieją się takie absurdy.
Zbigniew Ziobro
Szanowny Panie Ministrze,
Otrzymuję setki alarmujących e-maili i zawiadomień z całego kraju i świata, które informują o skandalicznym procesie, jaki się toczy w Toruniu przeciwko rodzicom polskiego chłopca, który w rozmowie ze swoim ukraińskim kolegą, wychwalającym przywódcę zbrodniczej formacji OUN, Stepana Banderę, powiedział temu koledze, że Bandera przez Polaków uznawany jest za bandytę. Szkoła (SP nr 10 w Toruniu) skierowała przeciwko rodzicom polskiego chłopca sprawę do sądu opiekuńczego, żądając pozbawienie ich praw rodzicielskich. Polacy są przerażeni, zdruzgotani i zszokowani, iż w polskim prawie dzieją się takie absurdy.
Przeciw pomnikowi mordercy. Nareszcie mamy w Kijowie ambasadora Rzeczpospolitej gotowego w stanowczy sposób i w twardych słowach upominać się o prawdę
24 maja w Stanisławowie (obecnie Iwano-Frankiwsk) odsłonięto pomnik Romana Szuchewycza – hitlerowskiego kolaboranta, zastępcy dowódcy batalionu Wehrmachtu „Nachtingall”, a następnie dowódcy głównodowodzącego UPA, jednego z dwóch głównych rozkazodawców i koordynatorów (obok Dmytra Klaczkiwskiego) ludobójstwa Polaków na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Dziś czczony jest na Ukrainie, przede wszystkim tzw. Zachodniej, jako bohater walki o niepodległość. Szuchewycz zginął w 1950 roku pod Lwowem podczas obławy zorganizowanej przez NKWD. Dodajmy, że śmierć z ręki Sowietów sama w sobie nie jest żadnym powodem do chwały – Sowieci zabili w czasie działań zbrojnych lub w egzekucjach także wielu hitlerowskich zbrodniarzy wojennych.
W czasie odsłonięcia pomnika Szuchewycza mer Iwano-Frankiwska Rusłan Marcinkiw powiedział m.in., że Szuchewycz jest wybitną postacią
W czasie odsłonięcia pomnika Szuchewycza mer Iwano-Frankiwska Rusłan Marcinkiw powiedział m.in., że Szuchewycz jest wybitną postacią
Bilans na zero. O pożytkach z ludobójstwa
Bilans na zero
Nie ma rzeczy doskonałych, a wszystko ma swoje plusy dodatnie i plusy ujemne – jak by powiedział Kukuniek. Zwłaszcza w sytuacji, gdy Abewiaki usilnie poszukują jakiegoś pretekstu, by mnie ukarać za agitację „antyroszczeniową”. Jak się nie udało jedną metodą, to dlaczego by nie spróbować innej? Toteż na spotkaniu w Lublinie jeden z uczestników, pan Marcin Karliński, zaczął mnie gorąco namawiać, bym zajął się sprawą SKOK Wołomin w ten sposób, że on mi przekaże „materiały”, a zwłaszcza – listę nazwisk - a ja na antenie Radia Maryja zwyczajnie odczytam to, co on mi przygotował, no i opiszę, gdzie tylko będę mógł.
Reportaż z Kresów: Kryłów
Są na mapach granice sztuczne i bezsensowne; takie, które rozcinają wpół tkankę ziemi będącej ojczyzną (a więc rodzicem, a więc organizmem, który tylko zintegrowany, z głową, rękami i nogami na swoim miejscu, może dawać schronienie i opiekę), porozciągane po krainach jak zły, wisielczy sznur albo krwawa blizna.
Tam, gdzie takie granice opierają się o nurt rzeki, nieco łatwiej jest to przyjąć – na drugi brzeg zawsze patrzy się trochę jak na inny ląd; zwłaszcza, jeśli rzeka jest dzika i brzegi ma nieprzystępne. Każda granica, póki poświadczona stabilnymi słupami albo i zasiekami, zdaje się być nieuchronna jak śmierć (przynajmniej dopóki nie zawieje wiatr historii) – ale na mapie, w starych nazwach i starych historiach jest coś kwestionującego ich sztuczny porządek.
Ot, weźmy Roztocze – kojarzy się głównie z kąpieliskami w okolicach Krasnego Brodu,
Tam, gdzie takie granice opierają się o nurt rzeki, nieco łatwiej jest to przyjąć – na drugi brzeg zawsze patrzy się trochę jak na inny ląd; zwłaszcza, jeśli rzeka jest dzika i brzegi ma nieprzystępne. Każda granica, póki poświadczona stabilnymi słupami albo i zasiekami, zdaje się być nieuchronna jak śmierć (przynajmniej dopóki nie zawieje wiatr historii) – ale na mapie, w starych nazwach i starych historiach jest coś kwestionującego ich sztuczny porządek.
Ot, weźmy Roztocze – kojarzy się głównie z kąpieliskami w okolicach Krasnego Brodu,
O historii erudycyjnej, rozrywkowej i dla kretynów, geopolityce ukraińskiej i największych tajemnicach wszechświata
Ukraińska geopolityka
Moje przedwczorajsze przygody, a także fakt, że wczoraj samodzielnie sprzątałem działkę i ładowałem zalegające tu śmieci do kontenera, skłoniły mnie do napisania tekstu pod takim właśnie tytułem. I jeszcze jedna przygoda – w czwartek jechaliśmy na wywiadówkę do Warszawy. Tuż przed tym nieszczęsnym wywiezieniem babci na SOR. Zamiast samochodem pojechaliśmy pociągiem, bo szkoła jest blisko stacji. Okazało się, że – tak to ogłosił przez megafon pan maszynista – jest stagnacja i wszystkie pociągi stoją. Po prostu stoją i nie jadą, nie ma ruchu. Na szczęście w pociągu przed nami znajdowała się wychowawczyni naszego dziecka, która też dojeżdża.
Tablica hańby wciąż wisi. Studenci wzięli się do roboty
Już w tym miejscu wspominałem o tablicy hańby, która wisi na murze Uniwersytetu Wrocławskiego, kompromitując zarówno uczelnię, jak i miasto, o którym zła sława rozchodzi się po całym kraju. Ale cóż, widocznie lokalna władza tak chce. No, a jak tak chce, to i ma. Co to jednak za tablica, odświeżmy pamięć.
Otóż jest to tablica poświęcona kolaborantowi Hitlera oraz miłośnikowi Stalina, arcybiskupowi wyznania greckokatolickiego we Lwowie w latach 1900−1944, Andrzejowi Szeptyckiemu.
Otóż jest to tablica poświęcona kolaborantowi Hitlera oraz miłośnikowi Stalina, arcybiskupowi wyznania greckokatolickiego we Lwowie w latach 1900−1944, Andrzejowi Szeptyckiemu.
Geopolityczny Tygiel (98)

Kim jest Wołodymyr Zełenski, nowy prezydent Ukrainy…
Komik prezydentem Ukrainy. Moskwa a wybór Zełenskiego
Moskwa a wybór Zełenskiego
Zasadniczym powodem, dla którego Moskwa rozważa możliwość normalizacji, jest ugruntowane wśród jej elit przekonanie, że bez zmiany w relacjach z Ukrainą nie będzie możliwe odprężenie z Unią Europejską.
Mija już drugi dzień od zwycięstwa w ukraińskich wyborach Wołodymira Zełenskiego, a Moskwa nadal nie złożyła prezydentowi–elektowi życzeń i gratulacji. Wyjaśnienia rzecznika Kremla, Dmitrija Pieskowa, że powodem jest oczekiwanie na oficjalne rezultaty wyborów, nie brzmią wiarygodnie i skłaniają do spekulacji na temat przyczyn takiego zachowania, ale przede wszystkim do postawienia pytania: czy stosunki Ukrainy z Rosją zmienią się w nadchodzących miesiącach?
Christos Woskries
Wydarzenia, o których będzie tu mowa, mogły się wydarzyć gdziekolwiek i kiedykolwiek. Zdarzyły się, jasne, w Wiązownicy i w Piskorowicach – w porządku historycznym. W porządku zaś, którego nie wyznacza historia, ale topografia ludzkiej duszy (czyli w porządku w jakimś sensie bardziej realnym, bo wyzwolonym spod ograniczeń czasu) – mogły się, powtarzam, wydarzyć gdziekolwiek, kiedykolwiek. Mogą wydarzyć się w przyszłości. "To, co było, może przyjść!" – ostrzega Wyspiański w najbardziej polskim dramacie, jaki kiedykolwiek napisano.
I nie daj Boże, żeby na nas to jeszcze przyszło.
O ile nie możemy mieć, lub mamy ograniczony wpływ na to, by nie powtórzyła się Wiązownica, możemy powstrzymać Piskorowice. Zawsze wstrzymywać zemstę w sobie – nawet w rzeczach małych;
I nie daj Boże, żeby na nas to jeszcze przyszło.
O ile nie możemy mieć, lub mamy ograniczony wpływ na to, by nie powtórzyła się Wiązownica, możemy powstrzymać Piskorowice. Zawsze wstrzymywać zemstę w sobie – nawet w rzeczach małych;
Rozczarowanie
Przykład ukraiński pokazuje, jak reagują wyborcy rozczarowani władzą. Petro Poroszenko wygrał wybory w 2014 roku, uzyskując prawie 55 proc. głosów. Pomajdanowy prezydent uosabiał nadzieje większości Ukraińców na reformę systemu, likwidację korupcji, chociaż ograniczenie oligarchii. W ciągu swojej kadencji, oprócz uzyskania autokefalii, Poroszenko nie dokonał żadnych reform systemu. Jak zareagowali wyborcy? Nie obawiali się większego zła i nie głosowali na Poroszenkę, bo przyjdą gorsi.
Można powiedzieć, że zareagowali nieracjonalnie, gdyż poparli produkt wylansowany przez oligarchów, których chcieli pokonać.
Można powiedzieć, że zareagowali nieracjonalnie, gdyż poparli produkt wylansowany przez oligarchów, których chcieli pokonać.
Mordy, gwałty, przemoc. Rocznica wywózki Polaków na Sybir
Oto pięknie odnowiony pałac, obok wsi Brzeźno pod Wrocławiem, który swego czasu był rozwalającym się pegeerem. Dziś to kwitnące miejsce, siedziba artystów golfa. Odnowili go i nadali mu szlachetne rysy Marzena i Krzysztof Gradeccy. Jedno z najbardziej atrakcyjnych miejsc na Dolnym Śląsku.
Ściągają tu miłośnicy sportowego golfa z całej Europy, ba, z całego świata.
Ściągają tu miłośnicy sportowego golfa z całej Europy, ba, z całego świata.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
☞ tiny.cc/itp2
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
☞ tiny.cc/itp2















