OSTRZEŻENIE: NASZA WITRYNA JEST NIEPOPRAWNA POLITYCZNIE I WYRAŻA BEZMIERNĄ POGARDĘ DLA ANTYPOLSKICH ŚCIERW ORAZ WSZELKIEJ MAŚCI LEWACKIEJ DZICZY I INNYCH DEWIANTÓW.
UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
tiny.cc/itp2
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą złodzieje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą złodzieje. Pokaż wszystkie posty

Są precedensy. Ani dnia, ani godziny. O Jerzym Robercie Nowaku i Waldemarze Łysiaku. Po przerwie wracamy do myślenia po staremu

Są precedensy


        Mówią, że nie ma ludzi niezastąpionych. Nie ma? No a Donald Tusk? Wydaje się, że jest niezastąpiony, bo o ile przed jego decyzją o rezygnacji z udziału w wyborach prezydenckich w naszym bantustanie sytuacja w Platformie Obywatelskiej wyglądała na stabilną, mimo knowań Wielce Czcigodnego posła Pupki i Wielce Czcigodnego posła Łajzy, to po rezygnacji sytuacja nie tylko się pogorszyła, ale zaczęła ocierać się o dramat.

Instrument strojny, czy niestrojny? Zanim wybuchnie wojna domowa - zaginieni w akcji bojówkarze KODziarstwa i UBewateli RP

Zanim wybuchnie wojna domowa


        Powoli dobiega końca dzielenie skóry na niedźwiedziu, czyli układanie list kandydatów do Sejmu i wyłanianie kandydatów do Senatu. Kto zna bliżej taie rzeczy, też wie, ze w fazie dzielenia skóry na niedźwiedziu w komitetach wyborczych toczy się walka o byt w najjaskrawszych przejawach. Kły i pazury są na porządku dziennym, a niekiedy z kurzawy, jaka okrywa tę kotłowaninę wypadają kandydaci na kandydatów, którzy doznali zawodu i truchcikiem próbują przejść do wrogiego do niedawna komitetu, albo do spółki z podobnymi niedobitkami, zakładają własny w nadziei, że jakoś się uda zbajerować suwerenów, dzięki czemu można będzie zapewnic sobie przynajmniej 4 lata dobrego fartu, a jak dobvrze pójdzie, to i urządzić się na resztę życia.

Senatorzy USA domagają się „wywarcia nacisku na Polskę, aby zapłaciła ofiarom” w liście do prezydenta Trumpa

88 senatorów amerykańskich z obu partii, demokratycznej i republikańskiej, zaapelowało do administracji prezydenta Trumpa o „wywarcie nacisku na Polskę, aby zapłaciła ofiarom, których mienie zrabowali naziści” – poinformował wpływowy w Waszyngtonie portal The Hill. Narzędziem tego nacisku ma być – zdaniem senatorów – sekretarz stanu Mike Pompeo, który powinien „podjąć odważne działania by pomóc Polsce w jak naszybszym rozwiązaniu tego problemu”. Inicjatywę senatorów podchwyciły z miejsca media izraelskie oraz Światowa Organizacja Restytucji Mienia Żydowskiego.

Program PO-KO – analiza kitu

Jeżeli PiS wprowadza „500+”, to mamy do czynienia z nieodpowiedzialnym „rozdawnictwem”. Jeżeli natomiast PO zapowiada, że dołoży od siebie drugie tyle – wówczas jest to „odpowiedzialny” i „pragmatyczny” program.

I. Forum POgrobowe


Mamy kanikułę, w polityce zastój... a nie, wróć – wszak odbyła się konwencja programowa Koalicji Obywatelskiej (PO plus Nowoczesna, plus jakiś lewacki plankton), zatem chyba wypada się nią zająć na zasadzie „z braku laku, dobry i kit”. I właśnie analizą owego kitu wyborczego pozwolę sobie zaprzątnąć Państwa uwagę – bo też jest to ciemnota w typowym platformerskim stylu rodem z czasów Donalda Tuska i słynnego „3x15” mającego uczynić z Polski „drugą Irlandię”. Pamiętamy to jeszcze, prawda? Traf chciał, że zaraz potem za sprawą kryzysu finansowego Irlandia popadła w gigantyczne tarapaty i narracja jakby wystygła – tym bardziej, że i Polska była bliska podzielenia jej losu, bo ośmioletnie rządy PO-PSL zadłużyły nasz kraj na niemal drugie tyle, co wszystkie poprzednie ekipy po 1989 r. razem wzięte, na co nałożyła się gigantyczna dziura podatkowa w ściągalności VAT i CIT, której nie zasypał ani skok na środki z OFE, ani podwyżka VAT.

Kasa, misiu, kasa

Samorządowcy z Platformy ostatnimi czasy są coraz bardziej znani. Odkrywają swoje nowe, nieznane szerzej zdolności do wzniosłości. Mieszkańcy miast chodzą oszołomieni. Proszę zgadnąć, co tak bardzo przykuwa uwagę szerokiej publiczności? To nie wzorowa gospodarka odpadami, mylą się Państwo, niestety nie o to chodzi. To nie ograniczenie biurokracji miejskiej i likwidacja kolesiostwa, niestety nie. To także nie ograniczenie betonizacji wszystkiego, co zielone i nie należy do partii. Powiem Państwu – chodzi o nadprzeciętną wrażliwość, niczym nie tkniętą, niczym nie skażoną. O taką wrażliwość nie pryskaną i nie nawożoną żadną kulturą. Chodzi o wrażliwość nowoczesną, ekologiczną.

TSUE – bat na bankierów

Niech teraz banki zaczną wygrażać pozwami Trybunałowi Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu. Życzę powodzenia.

Trudno nie odczuwać pewnej schadenfreude na widok paniki w szeregach bankierów, po tym, jak rzecznik generalny Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej zapowiedział, iż można spodziewać się orzeczenia rozwiązującego problem tzw. kredytów frankowych po myśli kredytobiorców – i wszystko wskazuje na to, że ogłoszenie wyroku zbliża się wielkimi krokami, najprawdopodobniej dojdzie do niego jeszcze w lipcu.

Lewaccy wydrwigrosze. Oto jak „aktywiści” i „społecznicy” doją z kasy kogo tylko mogą

I. Lękajcie się… oszustów


Ostatnie doniesienia medialne ukazały mroczne oblicze Marka Lisińskiego – jednego z czołowych aktywistów walczących z pedofilią w Kościele i do niedawna szefa fundacji „Nie Lękajcie Się”. Przypomnijmy, że fundacja „Nie Lękajcie Się” przy współpracy z posłanką Joanną Scheuring-Wielgus oraz skrajnie lewicową warszawską radną Agatą Diduszko-Zyglewską stała za sporządzeniem „mapy kościelnej pedofilii” i raportu o pedofilii w polskim Kościele, który w lutym br. przekazano na ręce papieża Franciszka podczas wizyty w Watykanie, na kilka dni przed synodem poświęconym wykorzystywaniu seksualnemu nieletnich. Media obiegł wówczas obrazek papieża całującego w geście przeprosin dłoń Marka Lisińskiego, który jako 13-latek miał być molestowany przez księdza.

Co się odwlecze...

* Czy żydowska grabież będzie ukryta w ustawie reprywatyzacyjnej? * Prezydent Duda ma szansę!

Projekt ustawy definitywnie blokującej amerykański Act 447 JUST nie został poddany pod głosowanie w Sejmie, co wzmaga zrozumiałą nieufność wobec PiS-u co do szczerości jego intencji w stosunkach polsko-żydowskich. Gdy tak wiele ustaw uchwalano w trybie ekspresowym, z dnia na dzień – nie uznano za pilne głosowanie tej ustawy. Tedy zamiast definitywnej, prawnej blokady planowanej grabieży – usłyszeliśmy ustne zapewnienia kierownictwa PiS i rządu, że „Polska nie ma żadnych zobowiązań wynikających z II wojny światowej” ani „nie jest nikomu winna żadnych odszkodowań”. W związku z czym „nie oddamy ani guzika”, jak w 1939. Że też PiS, odwołujący się do „sanacji”, nie przerobił należycie tej kwestii! Niby, rzeczywiście – prezes Kaczyński i premier Morawicki mają rację: Polska nie ma wobec kogokolwiek jakichkolwiek   z o b o w i ą z a ń    finansowych wynikających z II wojny światowej, ani nie jest winna nikomu żadnych   o d s z k o d o w a ń   za wyrządzone komukolwiek podczas II wojny światowej szkody.

Zapłacić i odsiedzieć

Felieton radiowy red. Stanisława Michalkiewicza:

Szanowni Państwo!

        Wygrał pan sprawę, trzeba tylko zapłacić i odsiedzieć – powiedział swemu klientowi pewien adwokat. Czyż ten komunikat nie jest aby metaforą stosunków Polski z Naszym Najważniejszym Sojusznikiem? Tak się składa, że w ramach z dawna zapowiadanej ofensywy dyplomatycznej pan prezydent Andrzej Duda poleciał do Waszyngtonu, gdzie został przyjęty osobiście przez prezydenta Donalda Trumpa, co już samo w sobie jest wielkim wyróżnieniem.

Dramat lewackiej aktywistki - złodzieje z PO podpalają Polskę!

Dramat lewackiej aktywistki, zamiast zabić dziecko albo pobić matkę oddała psy do schroniska


Wredna baba Scheuring-Wielgus, po lewackim sierpowym, zaliczyła polityczny nokaut. Jak widać daleko mi do szarmanckiego stylu Jarosława Kaczyńskiego, ale zazwyczaj staram się traktować kobiety trochę łagodniej, chociaż jestem za równouprawnieniem, naturalnie w granicach rozsądku i podziału płciowego. Przyznaję jednak, że do niektórych kobiet nie umiem ukryć głębokiej awersji i tak jest w przypadku Joanny Scheuring-Wielgus, czyli klasycznego połączenia głupoty, bezczelności, cynizmu i nieodzownej krzykliwości. Piszę o klasyce, ponieważ ten typ jest precyzyjnie zdefiniowany, jako przekupa lub maglarka i występuje w przyrodzie stanowczo za często.
Scheuring-Wielgus wyróżnia tylko to, że została polityczną aktywistką, chronioną przez media, co oznacza natychmiastowe tuszowanie wszystkich wymienionych cech z głupotą na czele.

Stanowczość popłaca

Nieoczekiwanie okazało się, że nawet w relacjach z naszym „hegemonem” opłaca się bardziej asertywna postawa - i oby był to trwały zwrot, a nie jedynie doraźna taktyka wyborcza.

Presja ma sens – tak można skomentować rozwój wypadków wokół żydowskich roszczeń majątkowych, o których ostatnio informowałem w felietonie „Gra o bilion złotych II”. Wówczas powodem do alarmu była upubliczniona przez Stanisława Michalkiewicza notatka z poufnego spotkania ambasadora Jacka Chodorowicza z wysłannikiem amerykańskiego Departamentu Stanu, Thomasem K. Yazdgerdim,

Stłumione echa fałszywych pogłosek. Prawda w straszliwej postaci. Licytacje i szantaże kogutów przezornych

Stłumione echa fałszywych pogłosek


        Do Niechorza, dokąd przyjechałem na kilka dni gwoli wytchnienia od podwyższonego tempa, echa awantur warszawskich docierają nieco stłumione tym bardziej, że morze szumi jak zawsze, jak gdyby nigdy nic, jakby Amerykanie nie uchwalali ustaw bez jakiegokolwiek znaczenia – o czym niedawno poinformowała nas elokwentna pani Żorżeta – jakby pani Elżbiecie Podleśnej nie zwiędła przedwcześnie męczeńska palma, którą podlewała nie tylko Amnesty International, ale nawet pan Adam Bodnar, siedzący na operetkowej posadzie „rzecznika praw obywatelskich” i wreszcie – jakby pan red. Sekielski nie ujawnił, że duchowieństwo katolickie, to towarzystwo osobników porażonych priapizmem, którzy w przerwach między obowiązkami swego stanu, biegają na wszystkie strony, szukając gdzie by tu kogoś pomolestować, ani jakby pan minister Ziobro nie pospieszył z nowelizacją kodeksu karnego, w którym to „król srogie głosi kary” za pedofilię.

PiS ostro o odszkodowaniach dla żydowskich hochsztaplerów i o ustawie 447! Co się stało?

Pewne schematy polityczne i zachowania społeczne powtarzają się do znudzenia, najpierw pojawia się gorący temat i jeszcze gorętsze komentarze, a góra po tygodniu zapada kompletna cisza. Przykłady można mnożyć, jak króliki i dla porządku przypomnę te najbardziej głośne. Kto dziś mówi o CETA? Ba! Kto w ogóle pamięta co to jest i z czym się je CETA? Następne w kolejce RODO, było, minęło i wszyscy żyjemy, choć RODO miało zamknąć Internet. Z tej samej półki ACTA2, temat wybitnie gorący i najświeższy, ale ze świeczką nie znajdziesz aktualnych publikacji wieszczących hekatombę, jak to miało miejsce jeszcze trzy tygodnie temu.
Ludzie uwielbiają takie tragiczne wizje, które sami roztaczają, ale każdy kolejny „Armagedon” kończy się znudzeniem i tęsknotą za następną sensacją. Nie inaczej wygląda kwestia reparacji tak zwanego mienia pożydowskiego i mitycznej ustawy 447.

Żydowska skarbonka

Żydzi i ich organizacje cieszą się u nas jakimś nadzwyczajnym, niemal eksterytorialnym statusem świętych krów, a polskie państwo pełni dla nich wyłącznie rolę skarbonki.

I. Napadnięty sam jest sobie winien


Na marginesie omawianej tu przed tygodniem notatki z poufnego spotkania ambasadora Jacka Chodorowicza z wysłannikiem amerykańskiego Departamentu Stanu Thomasem K. Yazdgerdim, podczas którego omawiano terminarz i sposoby realizacji majątkowych uroszczeń „holocaust industry” (przy okazji - w tzw. wiodących mediach cały czas panuje wymowna cisza), warto przyjrzeć się bliżej finansowemu tłu relacji polsko-żydowskich.

Kulisy tajnej dyplomacji. Projekt ustawy w sprawie żydowskich roszczeń. Wchodzimy w czas amoku

Kulisy tajnej dyplomacji


        Ujawnienie notatki z rozmowy pana ambasadora Jacka Chodorowicza, pełnomocnika ministra spraw zagranicznych RP z panem Thomasem K. Yazdgerdim, specjalnym wysłannikiem Departamentu Stanu USA i przewodniczącym delegacji USA w IHRA (International Holocaust Remembrance Alliance), wywołało spory rezonans w opinii publicznej.

Tymczasem z notatki wynika, że rozmowa, jaka odbyła się 25 października ub. roku nie była bynajmniej pierwszym takim spotkaniem. Poprzednie miało miejsce 22 stycznia ubiegłego roku, kiedy w Kongresie USA trwały prace nad ustawą nr 447, a Polonia Amerykańska podjęła desperacką próbę niedopuszczenia do uchwalenia tej ustawy. Z tamtej rozmowy też została sporządzona podobna notatka, ale jej treść jest nieznana. Być może takie rozmowy miały miejsce już wcześniej, ale we wspomnianej notatce nie ma o tym wzmianki.

Gra o bilion złotych II

CZĘŚĆ 1 ☞ TUTAJ

Stany Zjednoczone przyjmując JUST Act wzięły na siebie oficjalnie obowiązek reprezentowania żydowskich roszczeń spod znaku „holocaust industry”.

Wygląda na to, że sprawa żydowskich roszczeń majątkowych jest jak bumerang – im mocniej się ją odrzuca, z tym większym impetem wraca. Tym razem ów bumerang powrócił za sprawą poufnych rozmów polsko-amerykańskich w sprawie realizacji słynnej „ustawy 447” (JUST Act). Niedawno notatkę z jednego z takich spotkań ujawnił znany publicysta i felietonista Stanisław Michalkiewicz. Spotkanie odbyło się 25 października 2018 r. z udziałem ambasadora Jacka Chodorowicza (pełnomocnika MSZ ds. kontaktów z diasporą żydowską) oraz jego odpowiednika w Departamencie Stanu USA, Thomasa K. Yazdgerdiego.
UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
tiny.cc/itp2