OSTRZEŻENIE: NASZA WITRYNA JEST NIEPOPRAWNA POLITYCZNIE I WYRAŻA BEZMIERNĄ POGARDĘ DLA ANTYPOLSKICH ŚCIERW ORAZ WSZELKIEJ MAŚCI LEWACKIEJ DZICZY I INNYCH DEWIANTÓW.
UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
tiny.cc/itp2
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Janusz Sanocki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Janusz Sanocki. Pokaż wszystkie posty

Premier buja, a tu pospolitość skrzeczy

Premier Mateusz Morawiecki jest dobrym mówcą, ma wiedzę historyczną stąd jego wystąpienie w Sejmie nowej kadencji było dobrze skrojone, okraszone wzniosłymi zapowiedziami i – można powiedzieć – takie uroczyste. Gdyby uwierzyć w zapowiedzi szefa rządu – Polska wkrótce dołączy do grona państw wysoko rozwiniętych, będziemy bogaci jak Niemcy czy Szwajcarzy, wszystko się polepszy – nawet klimat.

Tymczasem, kiedy premier wygłaszał swoje zapowiedzi ja zmagałem się z drukami do Krajowego Rejestru Sądowego, żeby wpisać prostą zmianę w zarządzie naszego stowarzyszenia. Zaznaczam na wstępie, że nie należę do ludzi mało zdolnych – równania różniczkowe rozwiązywałem „z palcem w nosie”, nigdy nie miałem problemu ze zrozumieniem jakiegoś powszechnego zagadnienia czy procedury. Tymczasem wypełnianie czterech formularzy wymaganych przez rozporządzenie ministra zajęło mi dwie godziny, namarnowałem kilkadziesiąt kartek papieru, a w końcu wydrukowałem wniosek składający się z druku głównego i trzech załączników.

Nawet się człowiek w Sejmie wódki napić nie może!

Według "Faktu", kwiat PO, czyli posłowie: Sławomir Neumann, Agnieszka Pomaska, Sławomir Nitras, Paweł Olszewski oraz Cezary Tomczyk w przerwie inauguracyjnego posiedzenia Sejmu - wyskoczyli do baru przy Wiejskiej na piwko. Po przerwie w obradach, wrócili do Sejmu w "doskonałych humorach".

Rewelacja popularnego dziennika wywołała dyskusję na temat alkoholu w polskim parlamencie. Była posłanka PO - Iwona Guzowska, wielokrotna mistrzyni świata w kick-boxingu, zasiadająca w Sejmie w latach 2007-2015 opowiada dziennikarzom, że widziała pijanych posłów i że niektórzy pili podczas obrad. Pani Iwona przy okazji opowiada jakie pozytywne wrażenie wywarł na niej Donald Tusk wyglądający na "normalnego, sympatycznego faceta" całkowicie oddanego polityce, który kładzie się spać o 2 w nocy i wstaje o 6 rano.
Nie to, żebym podważał kwalifikacje pani Iwony do zasiadania w Sejmie - w końcu kick-boxing jak najbardziej nadaje się do tego miejsca, ale zastanawia mnie skąd pani poseł wie, o której Donald kładł się spać i o której się budził? Czuwała przy jego łożu, kołderką okrywała czy jak? Może dyżury jakieś były ustalone w Platformie, żeby ochronić przywódcę od przypadkowych jakichś kontaktów?

Cenzuro wróć!

Dwaj policjanci z Gdańska zostali zatrzymani przez Biuro Spraw Wewnętrznych policji za znęcanie się nad bezdomnym. Nie była to jedna ofiara dzielnych funkcjonariuszy. Ze swoich wyczynów nagrywali filmiki i chwalili się przed kolegami.
Inny dzielny młody człowiek naćpany rozjechał na przejściu dla pieszych rodzinę - 34-letni ojciec ratując dzieci i żonę zginął na miejscu. Jeszcze inny młody kierowca rozjechał - też na przejściu - przechodzące dziewczynki. Też był nawalony - uciekł z miejsca wypadku.
W Szczecinku z kolei konkubent matki gwałcił jej 9-letnią córkę. Inny konkubent tym razem z Drawska gwałcił małoletnich synów swojej partnerki, matki chłopców. Robił to na jej oczach.

Nie matura lecz chęć szczera…

Tygodnik “Polityka” podaje, że 26-letni Paweł Gajewski, prawa ręka Jacka Kurskiego w TVP, dopiero niedawno zdał maturę.
Paweł Gajewski pełni obowiązki wiceszefa Telewizyjnej Agencji Informacyjnej, zastępcy dyrektora TVP ds. korporacyjnych oraz pełnomocnika zarządu telewizji ds. wyborów parlamentarnych.

Mówi się o nim, że jest najbliższym współpracownikiem Jacka Kurskiego.

A jakby by tak o … Maryni? Na jedno by wyszło. List do Prezydenta RP – stróża Konstytucji RP

Wiem, wiem że już tymi wyborami wszyscy womitują. Jak widz zobaczy kolejny odcinek serialu w TVP Info, albo antyserialu w TVN 24, to dostaje zgryzu i drgawek. Wszystkie te niusy (i antyniusy) którymi karmią mieszkańców Kraju Nad Wartą (Wisła i Odrą) telewizje amerykańskie czy niemieckie są bowiem przede wszystkim niebywale płytkie. Nie ma tam żadnej analizy, głębszego opisu systemu, analizy jest tylko prymitywne plotkarstwo dawane ludowi do przeżuwania na zasadzie: A ten temu powiedział, a ten tego wyzwał!

Nie usłyszałem nigdy np. żadnej analizy ekonomicznej na temat PiS-owskiego rozdawnictwa – ani ze strony TVP – co zrozumiałe, bo TVP ma zadanie piać z zachwytu nad osiągnięciami rządu, ani też ze strony tefauena. A przecież aż prosiłoby się pokazać przykłady krajów, które takie „programy socjalne” stosowały. Ot choćby Argentyna doprowadzona do ruiny „programami socjalnymi” za rządów Juana Perona.

„Wybory do Sejmu nie były ani powszechne, ani równe ani nawet proporcjonalne”

Polskie wybory do Sejmu nie były ani powszechne, ani równe ani nawet proporcjonalne. Były za to nieważne, bo Polakom odebrano bierne prawo wyborcze. To partie i ich szefowie zdecydowały, kto może być posłem. Wszyscy nowi posłowie, startujący z tzw. jedynek wygrali! A kto ich tam umieścił, bo przecież nie obywatele, bo nie żaden demokratyczny mechanizm, żaden przymiotnik wyborczy? No, kto?

Wystąpienia posła Janusza Sanockiego na ostatnim posiedzeniu 8. kadencjii Sejmu III RP, 16 października 2019 r.:

W Nibylandii wybory

Pewnie i dobrze, ze Prezydent nasz umiłowany skrócił okres kampanii wyborczej do niezbędnego minimum. Właściwie mógł jeszcze bardziej poucinać wszystkie terminy i zaoszczędzić wszystkim sztabom wydatków na banery, plakaty czy co tam jeszcze służy, żeby wyeksponować swoją fizjonomię. Bo na tym – na pokazywaniu jaki jestem nieogolony, albo jaka jestem ładnie umalowana – polega prezentacja kandydata starającego się o poparcie oszołomionego wyborcy. Wyborca zaś rzeczywiście ma prawo być oszołomiony kiedy z każdego wolnego kawałka płotu spoziera na niego setka uśmiechniętych twarzy jakichś kompletnie nieznanych ludzi. I co ten wyborca ma wybrać? Szminkę postawnej kandydatki czy dwudniowy zarost jurnego kandydata? Kto będzie lepszy w tym tam… Sejmie? Ten nieogolony czy ta umalowana?

Odpowiedź na tak postawione pytanie jest banalnie prosta. Nie ma żadnej, ale to żadnej różnicy między tym nieogolonym, a tą umalowaną bo w Sejmie oni wszyscy będą posłusznie robić to co im partia każe.

Tańczmy i bawmy się – gdańska agencja towarzyska wita radośnie Wehrmacht

Portowa agencja towarzyska wita radośnie Wehrmacht


Zbliża się rocznica wybuchu II Wojny Światowej i przynajmniej tym razem nie będzie to rocznica obchodzona w sposób sztampowy. Bo też – przyznacie Szanowni Czytelnicy – to ciągłe wspominanie ofiar, bombardowań, zbrodni może w końcu stać się nudne.

W dobie pojednania w ramach Unii Europejskiej, w czasie gdy wręcz wymogiem staje się „tolerancja” dla każdej mniejszości, szacunek dla każdej grupy czy to etnicznej, czy zawodowej czy erotycznej trzeba wreszcie odejść od sztampy tych narodowych zaduszek i zwrócić uwagę na dobre strony ówczesnych wydarzeń. I inaczej świętować rocznicę 1 września – wybuchu tej, tam… wojny.
I oto naprzeciw tym oczekiwaniom wyszła prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz, która na pamiątkę wybuchu wojny, postanowiła w dniu 1 września zorganizować "radosne" obchody.

Nie przestrzegaj głupiego prawa!

Niemcy bez wątpienia budzą na świecie respekt za systematyczność, organizację, zdyscyplinowanie. Ich gospodarka to eksportowy gigant, a instytucje niemieckiego państwa, przez swą stabilność mogą być wzorem dla innych państw.
Podobnie imponujący jest dorobek niemieckiej kultury, nauki czy sztuki. Tym bardziej musi budzić zdziwienie - jak to się stało, że ten kulturalny naród, który wydał Bacha, Mozarta czy Beethovena doszedł do momentu, w którym w demokratycznych wyborach wybrał niejakiego Hitlera i jego bandę. Po czym rzucił się na sąsiednie kraje mordując całe narody, rozdeptując żydowskie dzieci, gwałcąc i grabiąc.

Zbrodniomyśl Ziemkiewicza

Znany publicysta, pisarz i dziennikarz – Rafał Ziemkiewicz – pomimo swoich prawicowych poglądów był od lat felietonistą portalu Interia. Przez lata jego „polityczna nie-poprawność” uchodziła mu na sucho. Ale oczywiście jak to mówią słowa popularnego szlagieru – „wszystko ma swój kres”.

Zwłaszcza, że do Polski dotarła fala politycznej poprawności z zachodu w jej najbardziej skrajnej postaci tzn. w zakresie tematów dotyczących praw tzw. środowisk lgbt – czyli praw osób homoseksualnych, transwestytów i ogólnie rzecz ujmując – odmieńców. To - wg „politpoprawności” – grupa, która jest nośnikiem postępu, a jej prawa są zagrożone zwłaszcza przez chrześcijan, dla których - zgodnie z biblijnym zakazem mężczyzna nie może mieć „zbliżenia” ani z innym mężczyzną, ani np. z kozą. Takie to tam są te zacofane poglądy.

Siedź cicho aż umrzesz!

39-letni pacjent doznał silnego zatoru żylnego w nodze i został odwieziony do szpitala w Sosnowcu. Tam czekał przez 9 godzin na zainteresowanie ze strony lekarzy, aż od tego czekania wziął i umarł. Teraz sprawą zajmuje się prokurator, tłumaczą się kierownicy szpitala, a rodzina opłakuje zmarłego. Czy w tej historii, która dzieje się na naszych oczach jest jakaś nauka?

Po pierwsze – to o czym wszyscy wiemy i o czym aż wstyd przypominać. Oto tzw. „służba zdrowia” w III RP to żywy relikt komuny. W szlachetnej niby intencji ma za darmo świadczyć pomoc każdemu obywatelowi. Ale za darmo na tym świecie nic nie ma. NIC. Nie ma takiej usługi, takiego towaru, który może być dostępny ZA DARMO.
UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
tiny.cc/itp2