Polskie wybory do Sejmu nie były ani powszechne, ani równe ani nawet proporcjonalne. Były za to nieważne, bo Polakom odebrano bierne prawo wyborcze. To partie i ich szefowie zdecydowały, kto może być posłem. Wszyscy nowi posłowie, startujący z tzw. jedynek wygrali! A kto ich tam umieścił, bo przecież nie obywatele, bo nie żaden demokratyczny mechanizm, żaden przymiotnik wyborczy? No, kto?
Wystąpienia posła Janusza Sanockiego na ostatnim posiedzeniu 8. kadencjii Sejmu III RP, 16 października 2019 r.:
Ilustracja © domena publiczna / Ilustrowany Tygodnik Polski²
Wideo © Biuro Sanocki / www.youtube.com
Ma chłop rację, tylko dlaczego nie przeszkadzało mu (gdy jeszcze sam był posłem) że on też trafił do sejmu poprzedniej kadencji w dokładnie takich samych, nie powszechnych, nie równych i nie proporcjonalnych wyborach . . .
OdpowiedzUsuńlol
Jak to jest panie Sanocki, co?