OSTRZEŻENIE: NASZA WITRYNA JEST NIEPOPRAWNA POLITYCZNIE I WYRAŻA BEZMIERNĄ POGARDĘ DLA ANTYPOLSKICH ŚCIERW ORAZ WSZELKIEJ MAŚCI LEWACKIEJ DZICZY I INNYCH DEWIANTÓW.
UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
tiny.cc/itp2
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sunt Facta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sunt Facta. Pokaż wszystkie posty

„Go Topless Day” czyli Pean dla mojej Kobiety

Feminazistki północnoamerykańskie 25 sierpnia będą obchodzić kolejny „Go Topless Day”, czyli Dzień Obnażania Piersi. Jako zatwardziały „męski szowinista” (według nich), w dodatku „obrzydliwie” Biały i heteroseksualny od urodzenia, mogę jedynie przyklasnąć tej jakże cennej, a z pewnością jedynej społecznie przydatnej inicjatywie feminazistek – bo przecież trudno o bardziej radosny dla oczu normalnych mężczyzn od widoku setek nierzadko pięknych piersi, potańcujących i paradujących im na żywo przed oczami, prawda?

Amerykańskie i kanadyjskie mutantki umysłowe spod znaku pseudo-feministycznego odłamu „Go Topless Day” od kilku lat wrzeszczą napastliwie, że „uwolnienie piersi” (obnażanie się) ma być równoznaczne z „uwolnieniem umysłu” (chyba „uwolnieniem” od zdrowego rozsądku?).
UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
tiny.cc/itp2