OSTRZEŻENIE: NASZA WITRYNA JEST NIEPOPRAWNA POLITYCZNIE I WYRAŻA BEZMIERNĄ POGARDĘ DLA ANTYPOLSKICH ŚCIERW ORAZ WSZELKIEJ MAŚCI LEWACKIEJ DZICZY I INNYCH DEWIANTÓW.
UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
tiny.cc/itp2
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 1976. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 1976. Pokaż wszystkie posty

Smutno mi, Boże

Że z po­dró­ży da­le­kiej do oj­czy­zny pły­nę
I że się ser­ce z pier­si wy­ry­wa bez­rad­nie,
I że mnie cze­ka nie­bo oj­czy­zny mej sine,
Że już gwiazd nie zo­ba­czę, co błysz­czą jak żad­ne,
Że mnie sze­le­stem tkli­wym że­gna ci­che mo­rze —
Smut­no mi, Boże!

Dzi­kie nade mną pły­ną na pół­noc ła­bę­dzie,
Lecz znów przy­fru­ną nad mo­rze, gdy ze­chcą.
Że tam się uro­dzi­łem, gdzie przy­jąć mnie nie chcą.
Że kraj oj­czy­sty, kie­dyś był pięk­ny w le­gen­dzie.
Że mnie prze­kli­na ję­zyk, w któ­rym two­rze —
Smut­no mi, Boże!
UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
tiny.cc/itp2