OSTRZEŻENIE: NASZA WITRYNA JEST NIEPOPRAWNA POLITYCZNIE I WYRAŻA BEZMIERNĄ POGARDĘ DLA ANTYPOLSKICH ŚCIERW ORAZ WSZELKIEJ MAŚCI LEWACKIEJ DZICZY I INNYCH DEWIANTÓW.
UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
tiny.cc/itp2
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tatry. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tatry. Pokaż wszystkie posty

Burze w Tatrach

        Tragiczna w skutkach burza na Giewoncie przywołała wspomnienia sprzed lat. Siedziałyśmy z koleżanką na werandzie na Gubałówce. Miałyśmy zamiar przejść grzbietem góry aż do stacji kolejki i zejść do Zakopanego. Mieszkałyśmy w Kirach i miałyśmy coś do załatwienia na poczcie. Zatrzymała nas wisząca nad Gubałówką potworna burza. Niebo było czarne, chmury bardzo niskie i zaczynało grzmieć. Obok nas przeszły dwie dziewczyny. „ Chodźcie do nas na werandę, trzeba przeczekać burzę”- zawołałam. „ Proponuję żeby pani zajmowała się swoimi sprawami”- odparła wyniośle jedna z panienek. Wzruszyłam urażona ramionami i wróciłam do rozmowy z sąsiadami. Był to pierwszy z kardynalnych błędów popełnionych tego dnia. Wiedziałam, że dziewczynom grozi niebezpieczeństwo- powinnam więc zatrzymać je choćby siłą.
UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
tiny.cc/itp2