„W niektórych krajach Wyszehradu, na Węgrzech, w Czechach, Słowacji przyjęto jakieś rozwiązania; rząd i gmina żydowska doszły tam do porozumienia. Myślę, że w końcu [w Polsce – red.] musi się znaleźć jakieś porozumienie” – stwierdził pytany o roszczenia żydowskie do Polski nowo powołany ambasador Izraela Alexander Ben Zvi.
Dodał, że dyskusja na ten temat powinna odbywać się w między ekspertami, a nie w mediach. Ambasador Izraela w ten sposób zasugerował, że istnieje jakiś problem między Polską a Izraelem, dotyczący wzajemnych rozliczeń. Fakty są takie, że takich problemów nie ma. Są bezpodstawne roszczenia wysuwane przez żydowskie organizacje (przede wszystkim z USA), ale także popierane przez władze Izraela, pod adresem Polski, ale to nie jest problem Polski. „Warszawska” odpowiada ambasadorowi Izraela:
NIC, ZERO, ANI ZŁOTÓWKI
Nic nie dostaniecie, bo nic się wam od Polski nie należy!
OSTRZEŻENIE: NASZA WITRYNA JEST NIEPOPRAWNA POLITYCZNIE I WYRAŻA BEZMIERNĄ POGARDĘ DLA ANTYPOLSKICH ŚCIERW ORAZ WSZELKIEJ MAŚCI LEWACKIEJ DZICZY I INNYCH DEWIANTÓW.
UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
☞ tiny.cc/itp2
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
☞ tiny.cc/itp2
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jan Piński. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jan Piński. Pokaż wszystkie posty
Fenomen Grzegorza Brauna
Znany reżyser i publicysta Grzegorz Braun odniósł w wyborach na Podkarpaciu ogromny sukces. Zdobył 31 148 głosów, pokonując kandydatów z Koalicji Obywatelskiej (Platforma plus plankton), PSL-u i Lewicy.
Paweł Poncyljusz, który był liderem KO, to były poseł PiS. Tą sztuczką KO chciała zawalczyć o konserwatywnych wyborców z Podkarpacia – daremnie. Poncyljusz dostał „zaledwie” 23 312 głosów, a jego wicelider listy Zdzisław Gawlik 14 305. Więcej głosów niż Braun startujący z Konfederacji zdobyli tylko politycy PiS. Jego sukces robi znacznie większe wrażenie, jeżeli dodamy, że w przeciwieństwie do konkurentów nie mógł korzystać z państwowych dotacji dla partii politycznych (Konfederacja to nowa partia, więc nie przysługiwały jej fundusze), a na dodatek został kompletnie odcięty od pojawiania się w mediach publicznych (Telewizji Polskiej i Polskiego Radia). Skazywany przed laty na śmierć cywilną Braun, zamiast na śmietniku historii, wylądował w parlamencie wśród polityków cieszących się największym poparciem.
Paweł Poncyljusz, który był liderem KO, to były poseł PiS. Tą sztuczką KO chciała zawalczyć o konserwatywnych wyborców z Podkarpacia – daremnie. Poncyljusz dostał „zaledwie” 23 312 głosów, a jego wicelider listy Zdzisław Gawlik 14 305. Więcej głosów niż Braun startujący z Konfederacji zdobyli tylko politycy PiS. Jego sukces robi znacznie większe wrażenie, jeżeli dodamy, że w przeciwieństwie do konkurentów nie mógł korzystać z państwowych dotacji dla partii politycznych (Konfederacja to nowa partia, więc nie przysługiwały jej fundusze), a na dodatek został kompletnie odcięty od pojawiania się w mediach publicznych (Telewizji Polskiej i Polskiego Radia). Skazywany przed laty na śmierć cywilną Braun, zamiast na śmietniku historii, wylądował w parlamencie wśród polityków cieszących się największym poparciem.
Zbrodniarze ulgowo traktowani do dzisiaj
![]() |
| Sowieccy najeźdźcy na porzuconych polskich czołgach gdzieś na polskich Kresach, wrzesień 1939 |
Na mocy sojuszu z Niemcami dostali oni większość (52,1 proc.) terytorium Polski (około 200 tys. km²). Mieszkało tam ponad 13,7 mln osób, z czego ponad 5 mln (40 proc.) stanowili Polacy. To oni stali się przedmiotem represji często dotkliwszych niż Polacy na terenach okupowanych przez Niemców. A jednak do dziś kolaboranci tamtej władzy mają się dobrze w naszej historii. Czy możliwe byłoby, abyśmy honorowali poetów czy dziennikarzy sławiących cywilizację niemiecką i podbój Polski przez Adolfa Hitlera?
Ostatni szwindel komunistów

Sejm kontraktowy gwarantował większość (65 proc.) przedstawicielom reżimowych ugrupowań (Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej i jej marionetek: Stronnictwa Demokratycznego i Zjednoczonego Stronnictwa Ludowego).
Dominacja niemieckiego kapitału w polskich mediach szkodliwie wpływa na wolność słowa
W grudniu ubiegłego roku rząd Angeli Merkel wprowadził kolejne ograniczenia w dostępie zagranicznych inwestorów do strategicznych gałęzi swojej gospodarki, w tym firm medialnych. Po zmianach rząd uzyskał prawo interwencji, jeżeli udział kapitału zagranicznego przekroczy w spółce medialnej zaledwie 10 proc. Niemieckie media praktycznie w 100 proc. są własnością niemieckich firm, a mimo to podjęto nadzwyczajne, profilaktyczne działania.
W Polsce próby mówienia o konieczności zmiany patologicznej struktury własnościowej na rynku medialnym, na którym rządzi zagraniczny kapitał – w 75 proc. niemiecki, spotyka się z atakiem.
W Polsce próby mówienia o konieczności zmiany patologicznej struktury własnościowej na rynku medialnym, na którym rządzi zagraniczny kapitał – w 75 proc. niemiecki, spotyka się z atakiem.
Atak na Polskę
Naród polski działał we współpracy z reżimem nazistowskim, by zabijać Żydów podczas Holocaustu – tak według dziennika „Jerusalem Post” wypowiedział się w Warszawie, podczas szczytu poświęconego sytuacji na Bliskim Wschodzie premier Izraela Benjamin Netenjahu.
Według dziennika „Haaretz” słowa Netenjahu brzmiały inaczej: Polacy kolaborowali z nazistami. I nie znam nikogo, kto kiedykolwiek zostałby pozwany za tego typu stwierdzenie. Izraelski premier miał możliwość sprostowania słów, jeżeli doszło do przekłamania, ale tego nie zrobił, na pytania dziennikarzy odsyłał do swojego rzecznika prasowego. Dementi wystosowane przez ambasadę Izraela było wystosowane na użytek Polski i brzmiało, że izraelski premier mówił tylko, że nikt nie został pozwany do sądu za mówienie o tych Polakach, którzy kolaborowali z Niemcami, a w żadnym momencie nie wspominał o „polskim narodzie”.
Według dziennika „Haaretz” słowa Netenjahu brzmiały inaczej: Polacy kolaborowali z nazistami. I nie znam nikogo, kto kiedykolwiek zostałby pozwany za tego typu stwierdzenie. Izraelski premier miał możliwość sprostowania słów, jeżeli doszło do przekłamania, ale tego nie zrobił, na pytania dziennikarzy odsyłał do swojego rzecznika prasowego. Dementi wystosowane przez ambasadę Izraela było wystosowane na użytek Polski i brzmiało, że izraelski premier mówił tylko, że nikt nie został pozwany do sądu za mówienie o tych Polakach, którzy kolaborowali z Niemcami, a w żadnym momencie nie wspominał o „polskim narodzie”.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
UWAGA: PRZEGLĄDASZ STRONY ARCHIWALNE!
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
☞ tiny.cc/itp2
NASZ ZAWSZE AKTUALNY ADRES BIEŻĄCEJ STRONY TO:
☞ tiny.cc/itp2




