Do ministra Tchórzewskiego…
Tak chciałem zacząć ten artykuł przed kilkunastu dniami: nikt w Polsce nie broni górnictwa węgla kamiennego, związkowcy robią to nieudolnie, a Ministerstwo Energii jest jakieś takie ciche, potulne i jakby oderwane od rzeczywistości.
Nieszczęsny kraj, Premier ma czas na branie udziału w uroczystościach poświęconych gminnej straży pożarnej, Prezydent wypowiada się o stadzie bezdomnych krów… ludzie, czym wy się zajmujecie? Odważnych brak, ludzi decyzyjnych brak, brak wizji, brak strategii – ale Pan Premier Morawiecki wrócił z Brukseli „z tarczą” więc jednak gratuluję wykonania kroku w dobrą stronę. Da się! Po prawie czterech latach marazmu w gospodarce wreszcie dobry krok. Ale to za mało.

